Motywacja, żeby walczyć do upadłego

0

Pierwsze ćwierćfinałowe starcie Anwilu Włocławek i PGE Turowa dziś o godz. 20.00

Jedni są zdecydowanymi faworytami, ale ciążą nad nimi demony przeszłości i spora presja. Drudzy nic nie muszą, ale za to bardzo chcą. Koszykarze PGE Turowa we Włocławku rozpoczynają upragnione i wywalczone play-offy! 

Swego rodzaju komfort psychiczny i brak nadmiernej presji może okazać się dla czarno-zielonych ogromnym atutem, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że to włocławianie muszą zmierzyć się z „demonami przeszłości” i traumatycznymi wręcz dla nich wspomnieniami poprzedniego sezonu. Niemalże równo rok temu podopieczni trenera Igora Milicicia, tak jak teraz, przystępowali do ćwierćfinału z pozycji lidera tabeli, ale pomimo tego sensacyjnie przegrali pierwsza rundę z Czarnymi Słupsk 2:3, co przyjęto we Włocławku z ogromnym niedowierzaniem.

– Jak to mówią „historia lubi się powtarzać”! Oby tak było także i w tym przypadku – mówi Bartosz Bochno. – Dobrze się znamy z włocławianami, cały sezon się obserwujemy. Anwil to najlepsza drużyna w lidze, ale my na pewno nie po to weszliśmy do play-off, żeby pojechać teraz do Włocławka i położyć się na parkiecie. To nie są wakacje. Myślę, że teraz jest jeszcze większa mobilizacja i motywacja zespołu, żeby walczyć do upadłego – przyznaje kapitan PGE Turowa.

Cała zapowiedź dostępna jest tutaj: http://ksturow.eu/artykuly/item/1188-mobilizacja-by-walczyc-do-upadlego.html

Źródło: PGE Turów Zgorzelec

Dodaj Komentarz